piątek, 8 kwietnia 2011

elolovelo

 CHUJ CI W DUPE JEM CIĘ JAK FRYTKI Z KECZUPEM!



       snfafdasfda
no to jest i tak , że jest mrrr cudnie! ♥ wczoraj dzień spędzony z miskiem , który był zajebisty. 
dziś pogoda ssie totalnie no , ale bywa. wgl TODAY IS FRIDAY!!!!!!!!!!!! oznacza to , że zaczął się 
dłuuuuuugi weekend no + rekolekcje , ale pomińmy ten szczegół malutki XD siedzimy sobie i jest
lajcik totalny , muza max ! a głowa pęka mi z bólu , co powoduje denna pogoda, ale bit musi być.
zaraz przychodzi gosia i szykuje się filmik , co oznacza , że leniuchujemy mrr wielbię takie obijanie
się. to modlimy się o pn ! prosze! / misiek  ♥ ♥ ♥ ♥ ♥






wtorek, 5 kwietnia 2011

na poziomie ziomie


dzień jak co dzień gitem. byłam na spacerku z miskiem < 3 i tak się zlazłam łoł. codziennie / co 2 dni robie z 4 km na bank! no , ale to też dobrze. nie jem słodkiego od 2 dni! oł jea uwierzcie to są męczarnie ahaahaha. ale próbujemy dalej trzeba zrzucić to pare kg do wakacji. w sumie to mogłoby mi wrócić ten wstręt do jedzenia, który miałam przez 2 tygodnie o tak to by było idealnie , potem bym już się przyzwyczaiła i git. a tak to będzie ciężko. nie powiem ,że nie to zachowanie dzisiejsze było trochę chamskie, no ale jak kto woli. ja nie będę się już wtrącać i wywoływać , leje na to niech już jest tak jak jest dobrze, bo naprawdę idzie się wykończyć czasami to już mam tego wszystkiego dość i chcę z tym skończyć , ale potem uświadamiam sobie jakie to ja zajebiste mam szczęście którego nie potrafię docenić. :) 
mam tyle zdjęć , a i tak nie mam co dodawać , chore : x | ide zaraz na usta usta < 3 nara bejbaski :* 

                                                                                                                                                              ~ kiiiiiiicia.








jakieś takie , ugh.


paluch ft. shellerini - siła to jedność *__*

sobota, 2 kwietnia 2011

I nie mów mamie, że się kochasz w chuliganie, że funduje Ci co weekend ostre melanżowanie.'


noł bojs , noł ju = noł lajf : x

mrrrrrrr jak ja to kocham , mam faze! oł jea fuck jea! i wiele więcej rzeczy : o lajcik małolacik musi być ! nie ma to jak własne melanżowanie przed lapkiem ze słodyczami + Shellerini w głośnikach i wszystko pokoleji oo tak , jest totalny chillout i tak ma być ! hm w sumie to myślałam , że ten wieczór będę spędzać w towarzystwie mojego miśka , no ale trudno :< widziałam się wcześniej :)
ogólnie to byłam dziś w chojnicach i był szał aaaaaaa! nigdy więcej z mamą nie ide szukać butów ! godzine w jednym sklepie WTF! gorzej niż ja hahahshashahsaahsa, ale za to mam butki , spodnie które są mrrrrrrrrr *__* i koszulki, więc jest gitem , miałam zamiar kupić takie z housa butki mrrr takie rockowe są rulez i wgl , tylko jakoś potem bym ich i tak nie nosiła bo by mi było ciepło :< może jeszcze się na nie skusze :D wstawanie w takim towarzystwie codziennie rano! <3 o 8 gorzej , no ale trza było. no i do 15 na mieście nogi odpadają , o 17 z miśkiem i teraz jestem wolna dopiero. i mam zajebisty humorek mr mr mr mr mr mr. tylko mam jedną wątpliwość. szkoda , że nie okazujesz wielu rzeczy.. eh. no ale dziś 3 miesiące kotek :*











z maćkiem. jak coś : to TYLKO dobry kolega :d // zdj z wypadu wczorajszego, mam ich pełnoo , reszta będzie potem :)

MISIEK PYSIEK :*:*

przy Tobie mogę śmiało napierdalać o szczęściu ! < 3


dziś jest 2 , a drugiego mija 3 miesiące razem :)
dziękuje za wszystko, za wszystkie kłótnie które dały nam wiele do myślenia, wszystkie wspólne spędzone chwile , wspólne plany za wszystko :* dziękuje , że mam kogoś przy boku takiego właśnie, nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła , jesteś wszystkim , zdałam sobie z tego sprawę , jestem zajebiście szczęśliwa, codziennie uczysz mnie , uczysz dostrzec piękno świata , którego przedtem nie znałam , świata w którym jesteśmy razem. razem pokonujemy góry i razem się wznosimy. dziękuje , Kocham Cię ! :*
 B < 3

piątek, 1 kwietnia 2011

i vice versa ziomek



wśród dziewczyn zauważam coraz większy upadek. Szerzy się kurestwo już wśród małolatek


                                 
 można powiedzieć i tak , że jest lepiej. nie nazwę tego pełnią szczęścia , choć w sumie powinnam. bo mam to czego mi potrzeba. ale jest o wiele lepiej , a to już coś. wczoraj wieczorem jeszcze krztusiłam się na samą myśl co by było gdyby.. dziś to wspomnienia , bardzo złe przyznam. pewnie będę to pamiętać dość długo. widać , nie potrafię żyć bez kłótni ? na to wychodzi dziś - ty albo ja. bo ja sama już tego syfu nie ogarniam. może powinnam zaszyć się na dobry tydzień w czterech ścianach z słuchawkami na uszach , choć pewnie i tak bym bez was/ bez Ciebie nie wytrzymała , a to jest jeden plus - ja nadal kocham , ja tęsknie po jednym dniu niewidzenia Twojej osoby. przyznam tamto było przykre i smutne , ale trzeba iść dalej , czas pokaże na co nas stać ile jeszcze wytrzymamy. i ta wczorajsza rozmowa, tak to prawda to czego teraz mi potrzeba do pełni szczęścia to własnie Ciebie w tym czasie tutaj u mnie , mocno się przytulić i puścić evanescene - my immortal. naszą piosenkę , jedyna ona kojarzy mi się z Tobą. no jeszcze ta z pierwszych rozmów. ale pihu ssie , jak my mamy swoją chwile, swój kawałek nieba :) myślę , że będzie jeszcze lepiej. wiem czego chcę , wiem czego nie chcę, chyba po raz pierwszy, choć pewnie i tak popełnie jeszcze dużo błędów , no cóż to jest życie cały czas się uczymy na nowych i starych. wiem jedno proste stwierdzenie Ciebie Kocham i nie zamienię na nikogo innego < 3