poniedziałek, 7 stycznia 2013

7 styczeń

Dzisiejszy poranek uważam za naprawdę udany! o 8 przyszedł do mnie mój kot <3 zjedliśmy pyszne śniadanie i polulaliśmy się jeszcze na trochę, potem do szkoły 3 lekcje zleciały lajtowo. Katorga zaczęła się od godziny 14. Byłam z Moniką na korkach z matematyki... mój boże 3 godziny, męczarnia. W domu jestem jak na razie z 30 min ? Tak. Po drodze spotkałam kota i przyjdzie do mnie za jakieś 15 min :) jedynie to poprawia mi dzisiejszy humor. Także to, że wykombinowałam jak może nas jutro nie pytać z matmy plus okazało się, że z chemii mam zrobione. Zostało przepisywanie zadań na czysto, ale najpierw trzeba iść do tesco. Przy okazji się kupi pomelo na zapas.
KC.



Wczoraj musiałam przesłać zdjęcia mojemu kotowi i znalazłam kilka fajnych ze wspólnych wakacji, mam ich wiele więcej, ale nie chce mi się ładować. Pewnie kiedy indziej dodam. 







tak mocno kocham.

niedziela, 6 stycznia 2013

matylda

Zapowiadał się naprawdę dzień, które lubię najbardziej, jednak wszystko poszło w pizdu ? tak. Przez kogo ? a w dupce to mam. Po za tym znalazłam naprawdę piękne zdjęcia mojej bratanicy, boże Matylda ta to jest słodka! sami zobaczcie.



z mamusią


z babusią

piątek, 4 stycznia 2013

kot

Nawet szybko dziś w szkole dzień zleciał i oby leciały cały czas tak lajtowo i szybko! bo dosłownie się z tą szkołą wykańczam, nie dość, że tyle nauki to jeszcze pojebani nauczyciele. mniejsza. Szybko przyszłam się ogarnąć i zjeść bo o 16:00 idę, a może jadę, oby tata mnie zawiózł po moje kochanie do szkoły, a potem calutki wieczór u Niego ♥ 

znalazłam takie zdjęcia jakoś z początku listopada jak się nie mylę, na nich ja z moim kotem ♥ 

Mówię wam, że ja piękniejszego uśmiechu nie widziałam, a co dopiero się zakochać w nim. 



debile<3

czwartek, 3 stycznia 2013

ślub

Wczorajszy bardzo długi wieczór spędziłam na rodzinnym oglądaniu ślubu moich rodziców z 1991 roku. Uśmialiśmy się, masakra hah. Moda z tamtych lat to w zupełności dzisiejsze trendy, boże zakochałam się w mojej mamy naszyjniku z tamtych lat, i marynarce, oczywiście dawno ich nie ma :( Oglądanie tak nas pochłonęło, że poszłam spać po 2 w nocy.. co spowodowało, że obudziłam się dzisiaj o 11 rano, budzik dzwonił, ale mnie nie obudził, tata też mi odpuścił, także dobrze, bo poszłam spać dalej i wstałam przed 14, obiad i leniuchowanie oraz kłócenie się. Taki wczoraj miałam zajebisty humor, szczęśliwie mi było, że cholera. Mniejsza. Żegnamy Natale, a o 17 na matematykę z kotem.






jakieś moje samojebki. 

wtorek, 1 stycznia 2013

sylwestrowa noc

Jakoś nie mam za bardzo czasu teraz pisać. Więc na szybko mówie, że sywester udany! kurde naprawdę było super z moim serduszkiem i z innymi. Trochę komplikacji, ale jebać je :) ważne, że My bawiliśmy się dobrze. Nad ranem mniej przyjemnie, ale to chyba u każdego kto coś w siebie wlał hahaha. plus teraz kilka zdjęć z wczorajszej nocy.



no powiedzcie, ze ona wyszła tutaj jak surykatka hahahha
















z moim mężczyzną. farciarze z nas, że mamy siebie! najszcześliwsi na thousand years kochanie moje <3






:))))))))))))))))))))))