środa, 19 czerwca 2013

Pamiętaj, że mamy zawsze siebie. Życie ciągle wystawia nas na próbę, pewny dziś mogę być tylko już Ciebie, proszę obejmij mnie, pocałuj czule. Czuję w powietrzu autodestrukcję. To słowa prawdy przeszyte bólem, to pomieszczenie jest ciasne i duszne. Proszę obejmij mnie, pocałuj mnie czule.. Odkryć to co nie odkryte, szept oddechów, Twoje ciało, zapach, syk węża z edenu. Tego czasu zawsze jest za mało, nie ważne ile uderzeń serc nam pozostało. Jak anonimowi kochankowie, nie znani sobie. Jakby to był nasz pierwszy raz, nad ranem oddaje ciałom kształt. Zaopiekuj się mną, nawet kiedy powodów brak..






wtorek, 18 czerwca 2013


nie dawaj mi tego wzroku, nikt Cię nie ocali przed skutkami Twoich pokus..
a na pewno nie ja. głupiakurwadajdkew

Tak się użalam co nie ? siedemnastoletnia gówniarka, rozpieszczona, kochająca, użalająca nad życiem, mądrala nie radząca sobie w szkole ? ludzie muszą mnie tak doskonale znać! szkoda, że połowy moich wypocin nikt nie rozumie. Napiszę cokolwiek, wielka sensacja! dla mnie ? cholera! dla mnie to nawet dobrze, czy jestem aż tak ciekawą osobowością ? super może jeszcze mnie usłyszycie, zobaczycie (tak pewna siebie humanistka- dawaj naskocz!) podstępy wszędzie. Ani to ładu ani składu. Nie tęsknie za ciałem, tęsknie za osobą, która widuję, tęsknie za kimś zupełnie innym, innym.



poniedziałek, 17 czerwca 2013

zero emocji co nie?

Ciepło- nic więcej. Nie pójść do szkoły, pospać do 11, pooglądać filmy- niedokończone. Śmiać się, łaskotać, gadać, płakać. Całować i przytulać. Ciepło- nic więcej. Jak można to inaczej osiągnąć ? Sorry nie znam zaklęcia.
Mam dziś tak pracowite popołudnie, nienawidzę! tyle nauki, zero emocji ? nie, idę i widzę- krew mnie zalewa. Jak tak można. ''nigdy'' a jednak. Słowa nic nie wartę, obietnice tym bardziej. Wszystko puste. Oprócz tego.. chcę lipiec- cudowny, proszę.






nudny poniedziałek, dużo nauki, dużo dużo. po co............

niedziela, 16 czerwca 2013

Jestem tak okropnie wkurzona. Źle się czuję, chcę mi się płakać z byle powodu, ale jednego najważniejszego.. dostałam swoje humorki, nie wiem czemu. Rano po przebudzeniu czuję się, jak dwa czy trzy miesiące temu, kiedy nie mogłam o niczym innym myśleć, a wszystko we mnie pękało. Jak widać jest jeszcze gorzej, ale dlaczego później niż wcześniej to mnie właśnie dopada ? w sumie to znamy odpowiedzi na te pytania, chociaż wcale nie chcemy ich znać- ja ? nie. W takiej chwili potrzebuję tylko oparcia, powiedzenia '' będzie wspaniale '' przytulenia, po prostu ciepła i nie mówię tu o kimś z zewnątrz. Tylko o kimś, kto był i chcę, aby był.

Nadal nie potrafię trzymać języka za zębami. Wszystko muszę z siebie wyrzucić, choć wcale nie chcę tego robić, jak temu zapobiec ? kochać, być, być szczęśliwym.

Coś z wczoraj- można było się odstresować, choć myślami i tak gdzie indziej.


























piątek, 14 czerwca 2013

Czasem wydaję mi się, że słucham tego, czego chcę usłyszeć, tym bardziej od ważnych mi osób. Kłamstwa ? nie, tu nie chodzi o zaufanie, które mamy. Chyba o coś innego, taki mętlik i nie tylko u mnie w głowie. Gdy jest mi smutno- widzi się to, dostaję to czego chcę, bliskość, której czasem potrzebuję. Gdy mam na coś ochotę- cokolwiek, potrafię to dostać w taki sposób jaki bym chciała, choć skutki nie są już takie przyjemne. Czasem widzę litość, choć nie powinnam tak mówić. Prawda- odpuściłam, ale czy przeszło ? czasem tak, czasem nie. Wiecie o co mi chodzi prawda ? :) gdybym napisała więcej, pewnie więcej by nikt nic nie zrozumiał, ale to dobrze. 









kamerkowe szity.