czwartek, 18 lipca 2013
biwak
Może i nie miałam racji, ale przeczuwałam to co się stanie i tak stało się, najgorsze. Ktoś jedzie, ktoś nie przyjeżdża, ja tęsknie, kłócę się, mam wyrzuty sumienia. Tak być nie powinno, dlatego, że są wakacje- zero smutków, tylko bawić się z najlepszymi, którzy po kolei znikają.. Już sama nie wiem co mam robić, znikam powoli, czasem tak boli serce, że nic nie pomaga, tylko patrzeć na to co było, a czego mieć nie można. Zastanawiać się co, jak, dlaczego, po co. No właśnie po co się zadręczać i tak nigdy z tego nic nie wychodzi. Jak zwykle, szczęście trzyma mnie się przez chwilę.
Tak bardzo.kc
biwaki-viking
środa, 17 lipca 2013
Kołobrzeg
Jakieś dobre cztery dni nad morzem i z dobrym towarzystwem. Dobre namioty co tydzień, towarzystwo, śmiechy- zabawa. Natala być może zostaję jeszcze długi tydzień, robimy pożegnanie obowiązkowo. Co lepsze może i coś 19 tego będzie dobrą niespodzianką, zobaczymy. Ostatnio długo odsypiamy wszystko, robimy co chcemy. Wakacje co ? czas wolny, wolny czas.
środa, 10 lipca 2013
rowerek
Niby jest tak fajnie. Dobre dni i noce, długie poranki, niezdrowe jedzenie, picie, palenie, znajomi, zabawa, śmiech, cały lipiec tak mija. Czy o to mi chodziło ? z jednej strony tak. Tym bardziej, że Natalia przyjechała, a może 16 i ktoś jeszcze. Nie wiem, nie mam pojęcia co robić, nie chcę tęsknić, nie chcę robić nic na przekór, by ja czy ktoś inny cierpiał. Choć mi to wypada częściej. Za dużo spraw biorę do siebie. Chcę mieć cudowną końcówkę lipca. Tak jak mi to przypisane było.
sobota, 6 lipca 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)









