czwartek, 10 października 2013

zimno

Dzień jak co dzień. Szczerze ? monotonność zaczyna przytłaczać. Gdy spędzam ją praktycznie codziennie z ukochaną osobą, jest czymś innym, choć nadal tym samym, choć bawimy się wspaniale. Jaki wniosek ? taki, że październik i najbliższe 6 miesięcy przesiedzimy w domu. Brakuje dużo słońca, plaży, wypadów. Bo jak się bawić skoro przychodzi deszcz i marznie się od razu po zamknięci drzwi. Co prawda ostatnie trzy dni jakoś cieplej się zrobiło, ale do czasu. Nawet nie chodzi o samą pogodę, po prostu wraz z jesienią zaczyna się monotonia. Dlatego już wiadomo dlaczego każdy tak lubi wakacje, nawet ten czas dwóch miesięcy przed. Wszystko da się poczuć, jest tak świeżo, z dnia na dzień chcę się żyć mocniej. Za bardzo wkraczam w tą granicę, może dlatego tak bardzo nie chcę wziąć się za lekcję. Dość tego rozmyślania, tylko bardziej idzie się zdołować. Wzięło mnie coś na długo oczekiwaną notkę (mam nadzieję! :D). Pewnie dlatego, że nienawidzę czwartków, od 8 do 15 w szkole do tego 3 polskie, a wiadomo co za tym idzie.. zmęczenie, zmęczenie i jeszcze raz zmęczenie, a ten polski cały czas pomimo tego za mną chodzi. Niech chodzi przy tym jak ja oglądam iCarly haha.. Kurde rozpisałam się. Trudno czasem trzeba, choć mam naprawdę wiele do powiedzenia! zauważyłam, że robię to tylko wtedy gdy dopada mnie fest nuda na kanapie.
onehapines.tumblr.com
follow me on instagram @kiiiiiiicia
ask.fm/kiiiiiiicia



Aktualne zdjęcia z ostatniego tygodnia. Beka życia!




















haha dobry tydzień. kocham was:*



czwartek, 26 września 2013

Jestem taka tym wszystkim podjarana opór!!!!!!!!


onehapines.tumblr.com
follow me on instagram @kiiiiiiicia
ask.fm/kiiiiiiicia



wtorek, 24 września 2013

Bardzo lajtowy dzień. Stres w szkole jakoś minął (choć wcale się nie stresuję! głupia podświadomość..), bóle brzucha ustają, nie chcę zapeszać, ale jest na prawdę okej. Mieć na 10, kończyć o 13:25 lubię te wtorki pomimo tych dwóch matematyk. Na jutro na szczęście nic takiego nie ma.. tak myślałam jeszcze dwie sekundy temu, a jednak! przypomniało mi się, że kochana pani od niemieckiego będzie nas jutro pytać- perfect. Po co to komu ? nie wybrałam tego języka jako wiodącego, a jest gorzej niż na angielskim. Prawda, że miło ? Oprócz szkoły mamy inne zmartwienia, choćby zdrowie, o którym już nie chcę wspominać. Chcąc nie chcąc trzeba się uczyć, a właśnie, znów zaczęłam ścisłą dietę. To dopiero drugi dzień (zawsze wszystko zaczynam od poniedziałków) motywacje są, pełno szczupłych dziewczyn widzę na różnego typu stronach, więc do roboty. Raz mi się udało, to dlaczego teraz nie może :) tym bardziej, jeżeli chodzi tutaj o zakład haha. Tak jest mam miesiąc czasu, na zrzucenie jak największej ilości kg i ładnego brzucha. Dlaczego akurat miesiąc ? mianowicie 25 października mam połowinki, a czarna mała nie będzie ładnie wyglądała z odstającym brzuszkiem. Spokojnie mi się uda, silna wola u mnie się sprawdza, a po za tym dawno chciałam wrócić do ćwiczeń- sama radość! :) 17:53 ładuję trening i lecę.

onehapines.tumblr.com
follow me on instagram @kiiiiiiicia
ask.fm/kiiiiiiicia


Trochę zdjęć z ostatnich dni, jakoś nie mam czasu na zrobienie ''czegoś fajnego''.






moje <3











piątek, 20 września 2013

wrzesień

Ten czas tak szybko leci. I mogę o tym wspominać w każdej notce, bo wciąż nie mogę w to uwierzyć. Pamiętam jak nie mogłam doczekać się moich urodzin, Ciebie, a już dawno po tych faktach. Wrzesień się kończy, zaczyna się nieprzyjemna jesień, choć dzisiaj ładnie słoneczko zawitało. Ale co mi po tym jak od dwóch dni ledwo się ruszam, brzuch, plecy- objawy szkolnego stresu (przecież wcale się nie stresuję!) nadchodzącej zimy ? drugiej klasy liceum. Na pewno to nie to! co za bzdura. Na szczęście mogę o tym zapomnieć w ten weekend, który spędzam jak zwykle z moim Długim:* i oby choróbsko mnie opuściło, dziś ostatni dzień ''kuracji'' ale najpierw do osiemnastej posiedzę sobie z kotem. Co do czasu. Mało czasu praktycznie na wszystko. Szkoła, szkoła co prawda na razie nie ma co się uczyć (na razie). Mało czasu do 25 października, do 7 i 8 też. Póki co jest idealnie.






głupki:*

poniedziałek, 9 września 2013

Wiadro lodów, po których mocno zamarzam i to nie tylko fizycznie, ale czekolada pomaga. Cieplej na serduszku, które boli. Ciepła pachnąca bluza mm... kołdra i ta ponura pogoda za oknem. Tylko pada. iCarly w telewizji. Tak właśnie odchodzę od myślenia. Po poście jak widać nieskutecznie. Nic nie mówię! choć cały czas zamarzam, cała. Za dwa dni moje siedemnaście, super.. jeden największy i najpiękniejszy prezent, dodatek, nic więcej. Kurwa. Jestem taka mała, taka mala we wszystkim..
Kilka słów ma większą wartość niż diamenty, które są wieczne. Kilka ostatnich kroków z Tobą przejdę. Trzymam Cię mocno za rękę, idąc przez tłum nieznajomych, nie możesz się zgubić. Nie ma mowy, nie ma słów, nie ma nas, nie ma emocji. Czas muruję usta, oczy tracą blask, bez tego nie mam nic, bez tego nie ma mnie. W ryj daj mi chociaż szept, a już wiem że to Ty. Niekończący się ciąg sylab, jak tasiemiec wychodzi i uderza z bólem o przekrwione podniebienie. Ta pieprzona depresja ciągnie mnie pod wody tafle, nie słyszysz mnie, mój krzyk, jest niemy, choć na Ciebie patrze, te kilka słów może uratować dziś, mów do mnie i nie pozwól mi iść.
Czekam na mały cud, który mogłby to przerwać Ci wszyscy obcy wokół, myślą że mamy wszystko. Niech wezmą spokó, zabiorą oczywistość chcę usłyszeć głos, nie szłyszę go choć jesteś blisko.

pękam, kurwa mać